Beskidy,  GÓRY

Najszybsza pętla na Turbacz do Korony Gór Polski

Król Gorców

Szóstym pod względem wysokości w Koronie Gór Polski jest Turbacz w Gorcach – 1310 m n.p.m. Prowadzi na niego wiele szlaków, ale trudność polega na tym, że są dość długie choć niekoniecznie trudne. Nasza pętla również będzie długa, ale najkrótsza z możliwych, naszym zdaniem. Jeśli wybierzecie trasę np. z Koninek i wrócicie tą samą drogą to minimalnie zaoszczędzicie, ale to będzie powrót po własnych śladach. Co kto lubi. My natomiast zapraszamy na super wycieczkę na cały dzień w Gorce.

Wchodzimy zielonym na Turbacz

Jest pełnia lata, choć pogoda dość dziwna: zachmurzenie na przemian ze słońcem i duchotą. Jedziemy do Nowego Targu Kowaniec. Za kościołem skręcamy w drogę w prawo, gdzie po kilkuset metrach będzie darmowy parking. Jesteśmy już na zielonym szlaku. Pierwotnie mieliśmy plan wychodzić żółtym, a schodzić zielonym, ale nie będziemy się wracać. Wchodzimy zielonym szlakiem rozpoczynając swoją przygodę drogą asfaltową. Niedługo przechodzimy przez mostek i znajdujemy się już na prawidłowym szlaku w rozumieniu ścieżki leśnej. Pokonujemy na spokojnie wysokości, co rusz przechodząc przez polany.

Mamy towarzystwo

W pewnym momencie dochodzą do nas szlaki: niebieski z Łopusznej oraz czarny z Ostrowska. Polana Waksmundzka otwiera nam widok na Tatry, które niestety są za chmurami. Tym razem nie mamy szczęścia. Ale wędrówka nie ma końca. Dwie godziny maszerujemy pod górę w stronę naszego wymarzonego celu. Jednak sami nie jesteśmy. Oprócz rzecz jasna ludzi na szlaku, towarzyszą nam na każdym kroku muchy. Oblegają nas i osaczają niemiłosiernie. Nie wiem, czy to przez nasz zapach potu, czy generalnie tutaj mamy taki klimat. Jest upalnie, jednocześnie pochmurnie co jakiś czas, ale muchy nie odpuszczają. Lecą za nami na sam szczyt.

Schronisko pod Turbaczem

Po drodze mijamy Polanę Wisielakówka, gdzie dołącza do nas żółty szlak, którym będziemy schodzić. Jeszcze 20 minut spokojnego marszu i wyłania się ogromne schronisko na Turbaczu, a właściwie pod Turbaczem. Schronisko PTTK im. Władysława Orkana jest pięknie położone w lesie bukowo-świerkowym z tarasem widokowym na panoramę Tatr i Pienin. Zawsze można tu spotkać mnóstwo ludzi, ponieważ to tutaj łączą się główne szlaki w Gorcach. Na zewnątrz jest wiele ławek do siedzenia akurat na krótką przerwę i zjedzenie czegoś kalorycznego przed ostatnim podejściem.

Czerwonym na szczyt

Spod schroniska mamy 10 minut czerwonym szlakiem na szczyt. Muchy nadal nie odpuszczają. Na niektórych zdjęciach wbijają nam się w kadr, widać, że mają parcie na szkło;) Król Turbacz zdobyty! Na szczycie znajduje się charakterystyczny obelisk z wysokością 1310 m n.p.m. Otwarta przestrzeń pozwala podziwiać widoki, ale nie tak jakbyśmy sobie życzyli. Postanowiliśmy wrócić tutaj zimą. Na ławce wypiliśmy tradycyjną kawę szczytową, ale schodzimy czym prędzej, bo muchy nas zjedzą.

Schronisko obeszliśmy dookoła, okazuje się, że od wschodu graniczy z Gorczańskim Parkiem Narodowym. W zimie jest tu przygotowanych wiele tras dla miłośników biegów narciarskich, a także w schronisku organizowany jest co roku WinterCamp, czyli zjazd dla turystów chcących nauczyć się przetrwania zimą w górach. Więcej na stronie https://wintercamp.pl

Wracamy żółtym z Turbacza

Powrót tą samą drogą szlakami: żółtym, niebieskim i zielonym na Nowy Targ. Po 15 minutach odbijamy w prawo i idziemy jedynie żółtym oznaczeniem. Szlakowskaz pokazuje nam 2 godziny do końca, ale my do samochodu docieramy po 1,5h.

Kaplica Papieska

Po drodze wstępujemy jeszcze do Kaplicy Matki Boskiej Leśnej Królowej Gorców na Rusnakowej Polanie. Jest to tzw. kaplica papieska, ponieważ została wzniesiona w 1979 roku na cześć pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Kaplica została wybudowana na planie krzyża Virtuti Militari. Drzwi wejściowe mają kształt orła, a zamykanie ich łańcuchami symbolizuje zniewolenie Polski. W latach 80-tych próbowano ją spalić. Ówczesnej władzy nie spodobało się, że jest tak chętnie odwiedzana przez wiernych, m.in. na kazaniach ks. Józefa Tischnera. W związku z tym, że były próby podpaleń i akty wandalizmu, właściciel polany przepisał ją wraz z kaplicą na papieża Jana Pawła II. Rozwiązało to problem i kaplica ma się świetnie po dzień dzisiejszy. Dojdziecie do niej bez problemów w dwie godziny z Nowego Targu żółtym szlakiem.

My kończymy na dziś wycieczkę w Gorce. Turbacz jako nasz 12-sty szczyt Korony Gór Polski mamy zaliczony. Mam jednak nadzieję, że wrócimy tu w zimę bez towarzystwa wszechobecnych much.

Trasa umiarkowanie łatwa – 18,75km – 4:10h – 740m przewyższenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *